POWIAT MAKOWSKI
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Znajdujesz się w: Strona główna / Historia Powiatu Makowskiego / Okres powojenny / Powojenne harcerstwo
23 lipca 2017
poprzedni miesiąc następny miesiąc
pn wt śr czw pt so nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
imieniny
Sławy, Sławosza, Żelisławy
  

Powojenne harcerstwo

 

Już w maju 1945 r. odbyła się pierwsza powojenna zbiórka makowskich harcerzy 
 Harcerstwo było pierwszą organizacją młodzieżową, która po latach okupacji rozpoczęła legalną działalność. Młodzież makowska wstępowała z wielkim entuzjazmem do drużyn harcerskich.
 Bardzo dobrze pamiętam pierwszą zbiórkę męskiej drużyny tworzonej przy szkole powszechnej im. Konarskiego. Jej organizatorem był nauczyciel tej szkoły pan Radkowski, a drużynowym Bogdan Ambroziak. Ta historyczna zbiórka miała miejsce w połowie maja 1945 r. na terenie starego katolickiego cmentarza zdewastowanego przez Niemców naprzeciwko domu gdzie mieszkał p. Radkowski.
Nikt nie miał jeszcze wtedy munduru ani jakichkolwiek części wyposażenia harcerskiego. Lilijki co bardziej zaradni odlewali sami z ołowiu i z dumą nosili na czapkach, beretach czy furażerkach.
Na pierwszych zbiórkach uczono nas kilkunastoletnich chłopaków musztry wojskowej, chodzenia w nogę, zwrotów, meldowania itd. Publicznie po raz pierwszy drużyna wystąpiła w czerwcu 1945 r. z okazji Święta Morza przy ognisku na łąkach między turbiną a mostem. W wakacje tego roku obozu nie organizowano, przede wszystkim z powodu biedy rodziców oraz istniejących wtedy licznych niebezpieczeństw - najczęściej min i bratobójczych walk pomiędzy oddziałami podziemia a jednostkami nowo tworzonej władzy.
We wrześniu 1945 r., ze względu na brak nauczycieli oraz pomieszczeń szkolnych, nie rozpoczęto nauki w najstarszych klasach (5 i 6) makowskiej szkoły podstawowej i z tego względu działalność harcerska zamarłą na kilka miesięcy. Późną jesienią tegoż roku do Makowa przyjechali nowi nauczyciele państwo Prajznerowie. Zakończono remont kilku pomieszczeń klasowych w nieistniejącym dzisiaj budynku szkolnym na Bazarze, co umożliwiło rozpoczęcie nauki najstarszych klas. Natychmiast przystąpiono też do wznowienia działalności męskiej drużyny i zorganizowania drużyny żeńskiej. Tym razem opiekunem harcerzy był nauczyciel geografii pan Pomaski. Funkcję drużynowego pełnił Edmund Ankiewicz, przybocznego Wojciech Bronowicz. Zastępowym mojego zastępu, który nosił nazwę „Żubrów”, został Janusz Gadomski w przyszłości instruktor szybowcowy w Białymstoku.
Zbiórki odbywały się najczęściej na stadionie sportowym lub pobliskiej nie istniejącej strzelnicy. Dość często organizowane były biegi patrolowe w lesie na Grzance. Zabawa ta była bardzo niebezpieczna ze względu na pozostałe po działaniach wojennych miny, od których zginęło tam kilka dorosłych osób.
Wiele czasu poświęcano na przygotowanie drużyny do pierwszego letniego obozu, gdzie mieliśmy się spotkać z harcerzami z Krasnosielca i Karniewa. Obóz ten zorganizowała Komenda Hufca w czerwcu 1946 r. w pobliskiej wsi Sikuty - Kownaty. Hufcowym był Kazimierz Kukowski, świetny organizator. Na miejsce obozowania udaliśmy się pieszo, zatrzymując się tylko raz u pani Chrzanowskiej w Chrzanowach na poczęstunek wspaniałymi jabłkami. Cały ciężki sprzęt: namioty z amerykańskiego demobilu, wyposażenie kuchni, żywność przywieziono na furmance. Po przybyciu na miejsce przyszłego obozu i krótkim wypoczynku, zabraliśmy się do pracy. Wszystko wykonaliśmy własnymi siłami. Rozbiliśmy namioty, zbudowaliśmy kuchnię, ogrodziliśmy cały teren, na którego środku stanął maszt z białoczerwoną flagą podnoszoną rano i opuszczaną wieczorem. W pobliskim lasku zbudowaliśmy latrynę i tą czynnością zakończyliśmy urządzanie pierwszego obozu.
Od opisywanych zdarzeń minęło 60 lat i nazwiska wielu kolegów zapomniałem, ale pamiętam, że spałem pod jednym kocem z Józkiem Włoczkowskim przyszłym solistą zespołu Mazowsze. Na obozie byli makowianie bracia: Leszek i Jurek Jabłońscy, Kazik Romanowski, a z Kamiewa Janek Owsieski, zdolny rysownik. Z Krasnosielca Remek Podgórski, mianowany po konflikcie K. Kukowskiego z E. Ankiewiczem, komendantem obozu, Osuch, Bagiński, Smoliński, Włodek Kobyliński, Wiesław Zduniak, później kapitan Żeglugi Wielkiej Polskiej Marynarki Handlowej .
W bezpośrednim sąsiedztwie obozu było sporo pozostawionej po niedawnych działaniach wojennych amunicji, rozbitych armat i wypalonych czołgów obu walczących stron. Na niektórych radzieckich widniały jeszcze napisy naniesione niebieską farbą: „Made in USA”. W połowie lat sześćdziesiątych poznałem w Moskwie wiceministra handlu wewnętrznego rosyjskiej republiki radzieckiej W. P. Szymańskiego. Po długiej rozmowie dogadaliśmy się, że był on szefem łączności w brygadzie czołgów, której wraki oglądaliśmy codziennie z obozu. Władze Makowa zaprosiły W. P. Szymańskiego w czterdziestą rocznicę zakończenia wojny do Makowa i przemierzyliśmy z nim jego wojenny szlak na terenie naszego powiatu.
Wielką nie zapomnianą pomoc dla obozu wniosła misja Duńskiego Czerwonego Krzyża „Ratujcie Dzieci”, dostarczając zagraniczne wyżywienie. Przyjmowaliśmy ich gorąco na wielokrotnie organizowanych ogniskach. Były one zawsze starannie przygotowywane: piosenki, skecze, monologi, wiersze przyciągały liczną publiczność z okolic i Makowa. Gdy pogoda dopisywała chodziliśmy na coraz dalsze wycieczki piesze, a raz nawet zorganizowano nam bieg nocny. Cała drużyna po kolacji wymaszerowała w kierunku Dzierżanowa i stamtąd co kilka minut wypuszczano po dwóch harcerzy w samodzielną drogę powrotną. Mimo kompletnych ciemności, bez trudu dotarliśmy z kolegą do obozu. Kilka par dotarło dopiero rano, po prostu mieli mniej szczęścia. Dla mnie pobyt na pierwszym obozie przyniósł dwa ważne wydarzenia. Pierwsze to tak długi pobyt poza domem rodzinnym, a drugie to poznanie w trakcie przekazywania obozu drużynie harcerek druhny Maryli Cywińskiej z kamiewskiej drużyny, która osiem lat później została moją żoną. Harcerki w kilka dni po przejęciu obozu zmuszone były go opuścić i przenieść się do niedalekiego Karniewa, gdyż chuliganeria makowska przychodziła tam co noc i uniemożliwiła dalsze jego funkcjonowanie.
W pierwszych dniach października tegoż roku rozpocząłem naukę w najmłodszej klasie nowo zorganizowanego makow-skiego gimnazjum. Wkrótce zorganizowano tam męska drużynę, która na swego patrona przyjęła gen. Henryka Dąbrowskiego. Pierwsza zbiórka dobrze utkwiła mi w pamięci, ponieważ przybył na nią dyrektor Aleksander Chmielewski, który przedstawił zadania stojące przed harcerstwem szkoły, a jednocześnie zwrócił uwagę drużynowemu Wojciechowi Bronowiczowi, iż do jego obowiązków należy składanie raportu dyrektorowi gimnazjum.
Rok 1947 przyniósł nam dwa ważne wydarzenia. Po pierwsze wszyscy harcerze makowskiego hufca złożyli 27 czerwca przyrzeczenie harcerskie na ręce hufcowego księdza Franciszka Pytla, salezjanina z Jaciążka harcmistrza Rzeczpospolitej. Ja niestety przyrzeczenia w tym dniu nie składałem, gdyż pojechałem na wycieczkę do Gdyni, na uroczystości Święta Morza zorganizowaną przez barwną makowską postać pana Edwarda Dorockiego. Mimo tego otrzymałem książeczkę służbową, którą pieczołowicie przechowuję. Po drugie w lipcu zorganizowano w pobliskim Obłudzinie obóz wypoczynkowy dla harcerzy z całego hufca. Podobnie jak w roku poprzednim uczestniczyli w nim harcerze ze wszystkich drużyn makowskiego hufca. Tam poznałem Ryszarda Owsieskiego z Karniewa, Andrzeja Brzezińskiego z Krasnosielca, w jednym namiocie spałem z Ryszardem Wielechowskim, Józefem Maickim, byli również: Ryszard Wojtalewski, Leszek Jabłoński, a na werblu wybijał takty do marsza Stanisław Podolak. Komendantem był W. Bronowicz, oboźnym Janusz Dąbrowski, drużynowymi M. Miłuński i Henryk Wyrzykowski. Ja pełniłem obowiązki jednego z czterech zastępowych. Wtedy także korzystaliśmy z pomocy żywnościowej Duńczyków, a transport, tym razem samochodowy, zapewnił. E. Dorocki. Dużą atrakcją w życiu obozowym było nawiązanie kontaktu z harcerkami z Ciechanowa, które rozbiły swój obóz w lesie obok cegielni w pobliskim Węgrzynowie. W przeciwieństwie do roku poprzedniego nie było kłopotów z wodą, gdyż staliśmy bardzo blisko brzegu Orzyca co umożliwiało podnoszenie umiejętności pływackich.
W szkole powszechnej w dalszym ciągu istniała męska drużyna. Z tej licznej grupy rozpoznałem kierownika szkoły Waleriana Bardskiego, nauczyciela i opiekuna drużyny Alojzego Prejznera, drużynowego Mieczysława Miłuńskiego, Józka Włoczkowskiego, Stefana Ciaka, Jurka i Leszka Jabłońskich, Karola Wiszowatego, Stefana Ryczkowskiego, Kazimierza Zbrzeznego, Stefana Pawłowskiego, Mieczysława Zatońskiego, Ryszarda Michalaka, Wiesława Jastrzębskiego, Radzika Gutowskiego, Stanisława Podolaka i Błaszczyka. Ci, których nie wymieniłem na pewno mi wybaczą, minęło przecież od dnia wykonania tej fotografii 60 lat.
Istniały również dwie drużyny żeńskie jedna przy szkole powszechnej, a druga przy gimnazjum. O ich działalności nie jestem wstanie cokolwiek powiedzieć. Namawiam jednak, aby któreś z ich członkiń wytężyły pamięć, wzięły pióra do rąk i opisały swą działalność w makowskim harcerstwie.  
 Na tym chciałbym zakończyć, aby nie zanudzić czytelników, a tych, którzy pamiętają więcej o działalności harcerskiej tamtych odległych lat namawiam do napisania kilku, a może i sporo, słów o pionierskich powojennych makowskich harcerzach. Liczę na to, że mój wieloletni przełożony i przyjaciel Henryk Wyrzykowski, którego wiele podpisów widnieje w mojej książeczce harcerskiej, pierwszy odpowie na ten apel. 

                                                                                                          Piotr Matejuk 


 



Zadaj pytanie Staroście
Powiat w obiektywie
Spacer wirtualny
Foto Galeria
Mapa dojazdu
Baza firm
Gospodarstwa Agroturystyczne
Portal mapowy
Portal Samorządowy
Fundacja Kocham Maków
Powiat Makowski, ul. Rynek 1, 06-200 Maków Mazowiecki, pow. makowski, woj. mazowieckie
tel.: 29 717-36-60, fax: 29 717-36-64, email: starostwo@powiat-makowski.pl , http://www.powiat-makowski.pl
NIP: 757-14-52-124, Regon: 550668841
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8 Strona zgodna z WCAG 2.0 AA
projekt i hosting: INTERmedi@
zarządzane przez: CMS - SPI
Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
x