POWIAT MAKOWSKI
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Znajdujesz się w: Strona główna / Historia Powiatu Makowskiego / Okres zaborów / Historia Sewerynowa i rodu Ciemniewskich
21 lipca 2017
poprzedni miesiąc następny miesiąc
pn wt śr czw pt so nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
imieniny
Danieli, Wawrzyńca, Wiktora
  

Historia Sewerynowa i rodu Ciemniewskich

 

Historia Sewerynowa i rodu Ciemniewskich herbu Prawdzic

Podczas poszukiwań dokumentów dotyczących historii parafii w Czerwonce w Archiwum Państwowym w Pułtusku natknąłem się na interesujący dokument - Akt Notarialny z 25 kwietnia 1846 roku, który rozstrzygnie definitywnie dociekania na temat czasu i okoliczności, w jakich została założona wieś Sewerynowo w gminie Czerwonka.

Dotychczasowe ustalenia wskazywały, że wioskę tę założyli osadnicy pruscy na dobrach dziedzica dóbr Czerwonka Jana Ciemniewskiego herbu Prawdzic w końcu XVIII wieku.

Kiedy to po III rozbiorze Rzeczypospolitej Ziemia Makowsko-Różańska weszła na krótko w skład zaboru pruskiego, nazywanego w tej części Prusami Nowowschodnimi, zaczęli przybywać na te tereny osadnicy wyznania protestanckiego z Prus.

Dotychczas przeważał pogląd, że właśnie na przełomie XVIII i XIX wieku musiały powstać takie pruskie(niemieckie) kolonie jak Sewerynowo i Ciemniewo w gminie Czerwonka. Co do Ciemniewa sprawa jest bardziej skomplikowana i trudno mi się ustosunkować jednoznacznie, ponieważ nie odnalazłem dokumentów, które by tę kwestie ostatecznie wyjasniły.

Natomiast przestudiowanie aktu notarialnego z 25 kwietna 1846 roku, którym ówczesny dziedzic Czerwonki Seweryn Cierniewski, syn wspomnianego Jana Cierniewskiego, przekazuje w wieczystą dzierżawę czterem pierwszym osadnikom grunta leżące w Kolonii Sewerynowo, wyjaśnia sprawę powstania i nazwy tej osady. W tym miejscu przytoczę wstępny fragment zachowanego aktu notarialnego.

„Przede mną Franciszkiem Moczulskim Rejentem Okręgu Pułtuskiego stawili się osobiście:

1.Seweryn Ciemniewski Dziedzic Dóbr Czerwonki z przyległościami w Dobrach Czerwonce w Okręgu Pułtuskim zamieszkały – strona jedna,

2.Gotlib Cyrecki, Krystyan Cyrecki, Jan Winke i Michał Pustoła, wszyscy w Kolonii Sewerynowie do Dóbr Czerwonka należącej, także w Okręgu Pułtuskim zamieszkali – strona druga”.

Następnie pozwolę sobie zacytować dosłowne stwierdzenia:

„Wszyscy stawający co do skutków z aktu tego wypływajacych zdają sobie zamieszkania w rzeczywistych mieszkaniach swych, będąc mnie Rejentowi z osób i z wolności działania znani, w przytomności Świadków w końcu aktu tego wymienionych zeznali wieczysto-dzierżawny kontrakt w punktach następujących:

Artykuł 1.

Seweryn Ciemniewski z Dóbr swoich Czerwonki w Okręgu Pułtuskim posiadanych wypuszcza Gotlibowi Cyreckiemu, Krystyanowi Cyreckiemu, Janowi Winke i Michałowi Pustole na Kolonię nazywać się mającą Sewrynowo sześć włók gruntu zaczynające się od drogi idącej od Czerwonki do Szelkowa, aż do gościńca Makowskiego, a to w wieczystą dzierżawę poczynając od dnia Św. Wojciecha roku bieżącego 1846. Na którą to dzierżawę wkupne z każdej włóki po złotych polskich trzysta(rubli srebrnych czterdzieści pięć), czyli w ogóle za włók sześć sumą złotych polskich tysiąc ośmset (rubli srebrnych dwieście siedmdziesiąt) w gotowiźnie odebrał i z takowej Kolonistów niniejszym kwituje”.

Po czym następuje artykuł drugi, w którym Koloniści poddają się następującym warunkom:

„a) Za lat trzy to jest od dnia Św.Wojciecha 1846 roku poczynając, płacić Sewerynowi Ciemniewskiemu rocznie z każdej włóki czynszu po złotych polskich sto(rubli srebrnych pietnaście) we dwóch półrocznych ratach z góry; to jest na dzień Św. Wojciecha złotych polskich pięćdziesiąt (rubli srebrnych siedem kopiejek pięćdziesiąt) i na dzień Św. Marcina złotych polskich pięćdziesiąt (rubli srebrnych siedem kopiejek pięćdziesiąt), przyjmójąc ten warunek,że jeżeliby którykolwiek z nich dwóch po sobie idących rat nie zapłacił, utraci prawo wieczystej dzierżawy, nie mogąc mieć żadnego prawa i pretensji do zwrotu zaliczonego wkupnego. Owszem, w takim razie wolno będzie Dziedzicowi poszukiwać wszelkich strat, jakie z tego względu poniesie – oraz wolno mu będzie bez żadnego procesu wyrugować niepłacącego z possesyi i takową jak mu się podoba zarządzić.

b)Prócz czynszu są obowiązani Koloniści opłacać następujące podatki we właściwym na to czasie do rąk właściciela;

- Podymnego z każdej włóki po złotych polskich osm(8)(rubel srebrny jeden kopiejek dwadzieścia)

- Szarwarku po złotych polskich cztery(kopiejek sześćdziesiąt)

- Kontyngentu po złotych polskich sześć(kopiejek dziewięćdziesiąt)

- Fajerkasy ile wypadnie corocznie

- Transportowego i inne podatki jakie exystują, jakie nałożone być mogą także wpłacać są w obowiązku oraz stawiać się do wszelkich urządzeń policyjnych”.

Teraz już widać,że podpisanie takich umów było bardzo korzystne dla szlachcica i wygodniejsze niż pilnowanie chłopów pańszczyźnianych, zwłaszcza, że jak się zaraz dowiemy, ziemie oddane tym kolonistom trzeba było dopiero przekształcić na użytki rolne, jako że były one pozarastane lub wręcz porośnięte lasem. To właśnie było przyczyną tak nowatorskiego jak na owe czasy zachowania i poczynań miejscowego dziedzica.

Z drugiej strony mamy obraz obciążeń, jakim byli poddawani chłopi w owych czasach. Podpisanie takiej umowy wieczysto-dzierżawnej nie zminiało znacznie położenia chłopa, który otrzymując swobodę przemieszczania się,wyrugowany z ziemi stawał się najczęściej żebrakiem.

W tym miejscu przedstawię zobowiązania dziedzica, które zostały zawarte w artykule 3 niniejszego dokumentu.

„Właściciel obowiązuje się następujące dogodności uczynić Kolonistom:

a)Jeden dzień przez Dziedzica wyznaczony, przeznaczony będzie na gajowy, w którym wolno będzie Kolonistom brać dla siebie zbieraninę na opał z zastrzeżeniem tylko, aby żadnej szkody w boru nie zrobili – w zimie jako będą śniegi dozwala się Kolonistom obłamywać dolne gałęzie od sośni na opał., także czasami wygrabiać w boru kolki i mech na ściółkę.

b)Dozwolony będzie dla inwentarza Kolonistów paśnik na boru wokół Ciemniewa i Janopola.

c)W rachunek pola wejdą i łąki w takiej ilości,żeby w czterech do pięciu najwięcej morgów należało łąki do każdej włóki, jeżeli zaś wypadnie przy podziale tako, że łąki nie będą wprost gruntów,tedy po wyjściu dzierżawy Nałęcza łąki, które teraz do Dworu należą, oddane będą Kolonistom w stosownej ilości do włóki. Koloniści zaś obowiązani będą oddać Dworowi tyleż łąki wyczyszczonej przez siebie w miejscu, które teraz odbiorą.

d)Do każdej włóki oddane będzie drzewa na budowlę sztuk piętnaście w połowie grubego, w połowie cieńszego bezpłatnie.

e)Do gruntu dodane mieć będą Koloniści dwa morgi gruntu to jest na Cmentarz i na Szkołę bezpłatnie, z warunkiem, że jak więcej Kolonii utworzonych będzie, na wspólny użytek grunt ten obróconym zostanie.

f) Po upływie lat trzech Koloniści za to tylko płacić będą, co odbiorą wycięte, miejsca zaś, na których jeszcze będzie bór, będą wolne od czynszu dopóki wycięte nie będą.

g) Nie wolno jest Kolonistom komu innemu praw swoich sprzedawać bez pozwolenia właściciela, któremu dziesiąty grosz opłacać są w obowiązku – ciężar ten nie nietycze się ich skoro ojciec synowi zbywać będzie.

h) Jeżeliby którykolwiek Kolonista czynszu dwóch rat nie wpłacił, a w czasie wypłaty należnej drugiej raty trafił mu się Kupiec na jego Kolonię, natenczas wolno mu będzie takowej zbyć z warunkiem, aby nabywca czynsz zaległy oraz wszelkie pretensye, jako też dziesiąty grosz ze sprzedaży należnej Dziedzicowi zapłacił. Zastrzega się jednakże, aby do nabywcy nie miał Dziedzic prawnych i słusznych powodów nieprzyjęcia go w Dobra swoje, gdyż w takim razie wolno mu będzie sprzedaży nie zaakceptować, a z zalegającym w opłacie czynszu jak Kontrakt wskazuje postąpić”.

Najważniejszym punktem tej części dokumentu dla naszych rozważań jest sformułowanie mówiące o nadaniu kolonistom gruntu na cmentarz i szkołę oraz stwierdzenie, że jeżeli będzie utworzonych więcej kolonii to teren oddany na te cele będzie wspólnie użytkowany. Zapis ten potwierdza tezę o powstaniu w tym czasie pierwszej koloni protestanckiej w rejonie tzw. Sewerynowa w majątku Ciemniewskich z Czerwonki. Wygląda na to, że kolonia osadników w Ciemniewie nie miała własnej szkoły i kościoła. Nie udało mi się odszukać także dokumentów potwierdzających dokładne okoliczności jej powstania. Natomiast z aktów wizytacyjnych parafii w Czerwonce wiadomo, że takowa istniała w pierwszej połowie XIX wieku. Z nich to nawet można dowiedzieć się, że Seweryn Ciemniewski korzystał z prawa rugownia kolonistów z gruntów w Ciemniewie, gdy ci nie wywiązywali się z ustalonych płatności i obowiązków.

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na genealogię nazw wspomnianych osad. Oczywiście nazwa Sewerynowo pochodzi od imienia jej założyciela Seweryna Ciemniewskiego herbu Prawdzic, który osiedlając tu pierwszych osadników, doprowadził do zagospodarowania rolnego terenu, na którym wcześniej porastały bory.

Łatwo domyślić się w takim razie skąd pochodzi nazwa wioski Ciemniewo – oczywiście od nazwiska miejscowej rodziny szlacheckiej, której pierwszy przedstawiciel pojawił się w tych stronach gdzieś na początku XVII wieku.

Skąd zatem pochodzi nieznana dzisiaj rodzina Ciemniewskich – właścicieli dóbr Czerwonka.

Wiadomo jest, że przed pojawieniem się tej rodziny w Czerwonce dziedzicem był Aleksander Błędostowski, fundator pierwszego drewnianego kościółka w Czerwonce w 1672 roku. Kosciół ten pod wezwaniem św. Marii Magdaleny został konsekrowany w 1675 r. przez sufragana płockiego Stanisława Całowańskiego. Aleksander Błędostowski był poborcą różańskim w1667 roku. Był też uczestnikiem sejmu elekcyjnego w 1674 r., na którym podpisano elekcję Jana III Sobieskiego na króla Rzeczypospolitej.

W wyniku złej sytuacji gospodarczej w drugiej połowie XVII i pierwszej połowie XVIII wieku szlachta często poszukiwała kredytów i zadłużała się u bogatszych. Gdzieś właśnie w tym okresie rodzina Błędostowskich traci własność Czerwonki i w źródłach z 1740 r. jako dziedzic Czerwonki figuruje już Józef Ciemniewski herbu Prawdzic. Nie dotarłem do dokumentów wskazujących, w jaki sposób dokonała się zamiana właścicieli w Czerwonce. Należy przypuszczać, że ten drugi nabył ją jako majętny urzędnik państwowy po tym, jak w 1745 roku został sędzią ziemskim różańskim[1]. Jego ojciec zresztą, Jakub Cierniewski, był w 1701 roku skarbnikiem ciechanowskim. Można przypuszczać zatem, że Józef najpierw wszedł we własność Czerwonki przed 1740 rokiem i jako obywatel tej ziemi został nominowany w 1745 roku na sędziego ziemskiego różańskiego. Józef Ciemniewski ożeniony z Marianną Sobieszczańską miał 3 dzieci: córkę Mariannę i synów Jana Augustyna i Tomasza. Jan Augustyn został kolejnym dziedzicem Czerwonki. Ten zresztą podobnie jak ojciec zrobił karierę urzędniczą. W 1755 został skarbnikiem różańskim, w1760 cześnikiem, w 1767 podstolim i w końcu w1775 zostaje sędzią ziemskim różańskim [2].

Natomiast o Tomaszu wiadomo, że był od 1765 wojskim mniejszym różańskim, od 1767 miecznikiem, od 1769 wojskim większym, a od 1771 łowczym, lecz umarł w wojsku w 1776 roku.

Obaj bracia, Jan Augustyn i Tomasz Cierniewscy, uczestniczyli w elekcji króla Stanisława Augusta jako przedstawiciele ziemi różańskiej.

W połowie XVIII wieku mija dno depresji gospodarczej z lat 1720 – 1740, lecz zmiany w rolnictwie są minimalne. Tym niemniej własność Ciemniewskich w Czerwonce utrzymuje się, a rozbudowa kościoła w Czerwonce przed 1780 przez Jana Augustyna Ciemniewskiego, sędziego ziemskiego różańskiego wskazuje na dobrą kondycję finansową miejscowego dziedzica[3].

Wydaje się, że parafia w Czerwonce, pomimo drewnianego kościoła, od połowy XVIII wieku przeżywała swój rozkwit. Pomimo że dziesięciny ze wspomnianych tutejszych wiosek odchodziły do innych sąsiednich kościołów, to jednak fortuna Ciemniewskich decydowała

o rozwojowym trendzie parafii Czerwonka, a tutejszy kościół był w coraz lepszej kondycji. Potwierdzają to eksponaty liturgiczne, które do dzisiaj przetrwały i stanowią w pewnym sensie skarby tego kościoła. Mowa tutaj o barokowym kielichu mszalnym pochodzącym z połowy XVII wieku, zabytkowej monstrancji z ok.1700r. i białym ornacie z połowy XVIII wieku, które to przedmioty zostały wpisane do rejestru zabytków po ocaleniu z pożóg wojennych [4].

Wiadomo, że Jan Augustyn Ciemniewski był już w 1764 r. ożeniony z Marianną z domu Okęcką - chorążanką warszawską, bo wtedy zrobili „zapis dożywocia”. Natomiast w 1778 roku był posłem na sejm [5]. Razem z Marianną mieli 5 dzieci; 2 córki: Urszulę i Rozalię oraz 3 synów: Andrzeja, Hieronima i Jana. W 1797 roku spadek otrzymany po biskupie Okęckim i Agnieszce z Okęckich Wołuńskiej odstąpili dzieciom swoim. Wtedy najprawdopodobniej rozstrzygnęła się przyszłość majątku w Czerwonce. Wiadomo, że dziedzicem Czerwonki został kolejny Jan, urodzony w 1770 roku, jak głosi napis na jego grobowcu przed kościołem w Czerwonce. Ten monument z figurą św. Franciszka jest dzisiaj najstarszym obiektem w całej parafii po cudownym ocaleniu z pożogi wojennej.

O Andrzeju wiadomo, że był szambelanem Stanisława Augusta i chyba najsławniejszym z trojga braci za sprawą jego protestów na sejmie grodzieńskim. Wiadomo, że w 1794 r. zawarł umowę przedślubną z Piotrowskimi o zaślubienie ich córki Anieli, lecz umarł bezdzietny.

Natomiast Hieronim został pisarzem ziemskim różańskim po tym jak ożenił się z Marią Walewską.

Wydaje się, że chociaż rodzina Ciemniewskich długo jeszcze cieszyła się uznaniem, to ich sława skończyła się wraz z utratą niepodległości Polski.

Początek XIX wieku przyniósł wiele zawirowań,tak w funkcjonowaniu parafii w Czerwonce, jak też w dobrach rodu Ciemniewskich. Dochodziło do licznych konfliktów pomiedzy kolejnymi proboszczami parafii, a miejscową ludnością i co gorsza starym i schorowanym dziedzicem Janem Ciemniewskim. Wiele nieporozumień powstało wokół budowy pierwszej szkoły w Czerwonce, której murów fundatorem był dziedzic. Budynek szkoły popadał w ruinę, a konflikt między plebanią i dworem doprowadził do kryzysu w parafii. Dziedzic zaś w gniewie w niewykończonym budynku szkoły założył karczmę.

W protokole wizytacyjnym z 10 sierpnia 1836 roku mamy obraz następstw przedstawionej wyżej sytuacji W dniu 19 sierpnia 1835 roku parafię przejął kolejny proboszcz Ks. Antoni Królewiecki.

Wizytujący Ks. dziekan Jasiński tak opisuje bieżącą sytuację:

„Kościół zupełnie zrujnowany, potrzebujący całkiem nowego odbudowania. Plebania całkiem zawalona, niezdatna do reparacji.

Ksiądz w chałupie tylko mieszka.

Zabudowania gumienne w dobrym stanie.

Cmentarze obydwa bez ogrodzenia.

Reparacja w niczem nie nastąpiła.

Do kościoła nic nie przybyło z aparatów.

Pomiędzy Ks. Królewieckim – komendarzem a kollatorem Ciemniewskim były nieporozumienia, lecz te przeze mnie uprzątnięte zostały, teraz dotąd żyją w niepisanej zgodzie. Komendarz prowadzi się trzeźwo i w miarę swych zdolności umysłowych dopełnia obowiązków i nic dotąd o nim niemoralnego nie słychać. Od parafian złożonych z różnego kalibru ludzi i po większy części zbałamuconych nie jest bardzo lubiany dla ostrego z niemi obchodzenia się – szczególniej w tych razach, gdzie bez należnego rozumu sprzeczają się i rozumują”[6].

Jak widać jest to obraz sytuacji kryzysowej, jaka zapanowała w tych latach w Czerwonce.

I pomimo wysiłków, jakie podjął proboszcz, ciągnęła się jeszcze przez długie lata.

Bałagan zapanował także w dobrach rodziny Ciemniewskich. Gdzieś w tym czasie majątek ów przejął jedyny syn Jana – niegdyś prezesa rady wojewódzkiej płockiej – Seweryn Ciemniewski[7]. Młody gospodarz zaprowadził liczne zmiany. Właśnie ze wspomnianych akt wizytacyjnych dowiadujemy się, że „kollator Niemców powyganiał z Ciemniewa, a sam dziesięciny nie chce płacić”[8]. Jak należy przypuszczać, było to też jedną z podstaw konfliktu z poprzednikami Ks. Królewieckiego. Ten ostatni nawet zaproponował umorzenie zaległości w dziesięcinie, ale poza tym była jeszcze sprawa funduszu, który pozostał przy kollatorze z czasu administrowania parafią przez księży Bobra i Łukasiewicza.

Jak z tego wynika, konflikt między dziedzicem a plebanami zaowocował skutkami, które przeżyły ich samych.

Najprawdopodobniej aż do Powstania Styczniowego parafia nie mogła się podnieść z upadku.

Na dodatek w następstwie poróżnił także miejscowe pospólstwo i drobną szlachtę, której dzieci długo jeszcze nie miały możliwości pobierania nauki w miejscowej szkole elementarnej. Paradoksem jest, że budynek wzniesiony, jak się wydaje wspólnym trudem w tak szczytnym celu, najpierw przez wiele lat stał niewykończony i pusty, a następnie został przeznaczony na karczmę przez Seweryna Ciemniewskiego. Jak to opisują źródła kościelne w 1842 roku, pozwolę sobie zacytować „Dom na szkołę elementarną murowany, od lat kilkunastu kosztem parafian pomurowany, przez kolatora zaś na karczmę obrócony został ”. I tutaj następuje obrona posądzonego „Dom na karczmę przez dziedzica użyty nie był kosztem parafian, lecz tegoż dziedzica, z jego materiału wystawiony, z małym tylko dołożeniem się parafian w pomocy. W Czerwonce dnia 10 sierpnia 1842 r. Ciemniewski, kollator”[9]. Z roku 1843 cytat jest jakby kontrą na poprzedni zapis „Dom na szkolę elementarną murowany od lat kilkunastu z materiałów kolatora pomurowany, przez tegoż kolatora na karczmę obrócony został. Dom murowany w numerze 17-tym objęty nie kosztem kolatora, lecz kosztem parafii na szkółkę elementarną pomurowany, a przez kolatora na karczmę obrócony został. Świadczy dozór kościoła: Antoni Szczepkowski, A. Gierwatowski, S. Chodkowski, B. Perzanowski”[10]. Czyż to nie brzmi jak zapis sądowy? W istocie tak nie jest, zacytowałem tutaj protokoły wizytacyjne czerwonkowskiej parafii z 1842 i 1843 roku. Jak można wywnioskować, w ten długoletni konflikt został włączony przy okazji także nadzór wizytacyjny kościelny, jako że rodzina Ciemniewskich miała duże wpływy w duchowieństwie, a jeszcze większe w sądzie ziemskim. Wystarczy dodać, że rodzony brat Jana – Hieronim Ciemniewski – był pisarzem ziemskim rózańskim. nie mniej znany był drugi brat Jana – Andrzej Ciemniewski w 1793 r. poseł na sejm Grodzieński, gdzie jako nieprzejednany wróg Targowicy zyskał sławę. Zapewne zatem sprawa nie znalazła swojego finału w sądzie. Jedno jest pewne, w latach 1832 – 1845 księża na parafii w Czerwonce zmieniali się bardzo często.

Po zapowiedzi wizytatora ks. dziekana Jasińskiego o tym, że konflikt został zażegnany, można by spodziewać się przełomu, ale tak było tylko na papierze. Opis następnej wizytacji z 11 czerwca 1837 roku potwierdza dalej idące zniszczenia w następujący sposób: „Kościół zupełnie zruinowany niebezpieczeństwem zawalenia zagraża. Dzwonnica również. Cmentarze obydwa bez oparkanienia. Z aparatów nic nie przybyło. Zabudowania gumienne w dosyć są niedobrym stanie. Plebani nie masz, przez starość zawaliła się. Kościół na teraz zostaje bez księdza i bez nabożeństwa parafialnego. Parafianie mają się z potrzebami zwracać do ościennych kościołów. Fundusz uzbierany w części jest złożony do banku, a w części pozostaje przy kollatorze Ciemniewskim”[11]Jak wynika z tego, Ciemniewo było osadą, która powstała wcześniej i należy przypuszczać, że w podobny sposób jak Sewerynowo. Należy domyślać się, że nastąpiło to pod koniec XVIII wieku, kiedy po upadku Powstania Kościuszkowskiego ziemie te zostały zaanektowane do Prus i nazwane jako tzw. Prusy Nowowschodnie. Ale to już pozostanie tematem nowych poszukiwań i rozważań historycznych. Nie zbadane także pozostają losy rodziny Cierniewskich.

Jan Ciemniewski herbu Prawdzic, jeden z 3 synów skarbnika różańskiego z XVIII wieku o tym samym imieniu, panował nad Czerwonką i tutejszą parafią do Powstania Listopadowego. Po przekazaniu majątku synowi umarł w rodzinnej miejscowości 5 stycznia 1848 roku. Pozostawił po sobie z małżeństwa z Marią de Tilly 3 córki: Emilię, Pelagię i Wandę oraz 1 syna Seweryna – dziedzica Czerwonki. To on przejął po ojcu dobra Czerwonki i ożenił się z Walerią Ostaszewską. Wiadomo na pewno, że był dziedzicem Czerwonki w1843 roku, co potwierdzają imiennie akta wizytacyjne z tego roku [12]. Należy jednak przypuszczać, że przekazanie majątku nastąpiło przed lub po Powstaniu Listopadowym. Jak podaje A. Boniecki[13], synowie z pierwszego małżeństwa: Bruno i Ludwik zmarli. Następnie żonaty z Kazimierą Górską doczekał się w 1866 roku syna, którego nazwał Janem jak nakazywała tradycja rodzinna. Ten, nawiązując do niej został księdzem. Drugi syn Seweryna Walerian urodził się w 1868 roku, ale losu jego nie znamy. Z końcem XIX wieku giną doniesienia o Sewerynie Ciemniewskim i jego rodzinie. Nie udało mi się do tej pory ustalić, co stało się z tą szlachecką rodziną? ¬ródła z początku XX wieku milczą na ten temat. A może ktoś z czytelników pomoże wyjaśnić losy dziedziców z Czerwonki i założycieli osad Sewerynowo i Ciemniewo? Większość dokumentów pochodzących z początków XX wieku zginęła podczas dwóch wielkich wojen, które zniszczyły te miejscowości prawie doszczętnie. Jednak nadal możemy liczyć na pamięć najstarszych mieszkańców, którzy być może z opowiadań znają losy tej rodziny na tle wydarzeń XX wieku.

 

Zebrał i opracował Dariusz Krupiński



[1] A. Boniecki, Herbaarz Polski, t. 3, cz. I, Warszawa 1900, s. 190.

[2] A. Boniecki, Herbarz polski, cz. 1, t. 3, Warszawa 1900, s. 191.

[3] Katalog Zabytków Sztuki w Polsce, Tom X, Maków Mazowiecki i okolice, zeszyt 7, Warszawa 1982, s. 1.

[4] Katalog Zabytków Sztuki, t. 10, z. 7, Maków Mazowiecki i okolice, Warszawa 1982, s. 1.

[5] L. Ćwierczakowiczowa, I. Dąbrowski, Polski słownik biograficzny, t. IV/5, z. 20, Kraków 1938, ss.48-49.

[6] Archiwum Diecezji Płockiej (ADP), Akta Wizytacyjne (AW). 314, k. 80.

[7] A.Boniecki, Herbarz Polski cz.I, t. 3, Warszawa 1900, ss.190-192.

[8] ADP, AW. 314, k. 265.

[9] Tamże, k.194-195.

[10] Tamże, k. 267.

[11] Tamże, k. 268.

[12] Tamże, k.265.

[13] A.Boniecki, Herbarz Polski, cz. I, t. 3, Warszawa 1900, s. 191.

INTERmedi@


Zadaj pytanie Staroście
Powiat w obiektywie
Spacer wirtualny
Foto Galeria
Mapa dojazdu
Baza firm
Gospodarstwa Agroturystyczne
Portal mapowy
Portal Samorządowy
Fundacja Kocham Maków
Powiat Makowski, ul. Rynek 1, 06-200 Maków Mazowiecki, pow. makowski, woj. mazowieckie
tel.: 29 717-36-60, fax: 29 717-36-64, email: starostwo@powiat-makowski.pl , http://www.powiat-makowski.pl
NIP: 757-14-52-124, Regon: 550668841
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8 Strona zgodna z WCAG 2.0 AA
projekt i hosting: INTERmedi@
zarządzane przez: CMS - SPI
Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
x